Ludzie i Świat

Odpicuj się na wiosnę

Zbliża się wiosna – cieplejsze dni, dłuższy kontakt ze słońcem oraz… czas amorów. Zwierzęta dobierają się w pary, rozpoczynają swoje coroczne gody. Ale przecież nie tylko one są w romantycznym nastroju. Niezależnie od tego, czy jesteśmy w związku, czy też wisi nad naszymi głowami wielki napis „singiel”, jakoś bardziej się chce drugiego człowieka. Uśmiechu, rozmów, spojrzeń, dotyku. Powoli budzimy się po chłodnej zimie. Jak jednak nauczyć się pływać w tych emocjonalnych roztopach?

Uśmiechajmy się.

Na rezultaty tego działania naprawdę długo czekać nie będzie trzeba. Spójrzmy nawet na własną reakcję. Jak odbieramy ludzi, którzy bez powodu obdarzają nas uśmiechem – jako sympatyczniejszych, zapraszających do kontaktu, rozluźnionych, przyjemnych w obyciu. Słyszałam opinie, że ludzie niechętnie uśmiechają się idąc ulicą w obawie, że zostaną odebrani negatywnie przez innych. No bo z czego taki jeden z drugi się cieszy, szaleńcy! A z drugiej strony ile razy sami pomyśleliście tak mijając uśmiechniętą osobę? Mi nie zdarzyło się ani razu. Mam tylko pozytywne odczucia. Niczego więc nie tracimy, a zyskać w oczach innych można wiele.

Słuchajmy innych.

Zakładając, że nasz uśmiech zadziała na innych (tych bardziej lub mniej nam do tej pory znanych), będziemy mieć sporo okazji do rozmów. Starajmy się być w nich partnerami do dyskusji, przekazujmy swoje zdanie ale nie ponad wszystko. Słuchajmy wypowiedzi drugiej osoby, odnośmy się do nich. Dajmy ludziom przestrzeń do wypowiedzi zadając im pytania. To sprawi, że poczują się rozumiani, docenieni i wartościowi. Ci, którzy w kontakcie z nami mają w większości pozytywne odczucia, chętniej będą nawiązywać go ponownie.

Pozwólmy sobie na poczucie humoru.

Często żarty zostawiamy tylko dla siebie obawiając się, że otoczenie odbierze nas jako niepoważnych. Nie chodzi o to, żeby żartować ze wszystkiego, ale też nie powinniśmy obawiać się żartów w ogóle. Świetnie rozładowują stres i pozwalają innym czuć się przy nas swobodniej. Jesteśmy profesjonalistami w pracy, odpowiedzialnymi osobami w życiu, ale dajmy sobie prawo do rozluźnienia od czasu do czasu. Śmiech zbliża ludzi do siebie. Chętniej zrobimy zakupy w sklepie, w którym kasjerka zażartuje sobie z braku grosza do wydania, niż w takim, w którym zakomunikuje nam to z grobową miną, prawda?

Ubierzmy się.

W tej poradzie nie chodzi o to, żeby zwrócić uwagę na konieczność noszenia ubioru w sytuacjach społecznych. Przecież to jasne dla wszystkich… tak przynajmniej zakładam. Raczej proszę, żebyście sobie przypomnieli, jak ostatnio kupiliście tą nową bluzeczkę albo koszulę, spódnice lub spodnie, naszyjnik lub zegarek. Założyliście to i od razu jakoś tak przyjemniej się zrobiło, czyż nie? Nie zachęcam oczywiście do zakupoholizmu, a jedynie do założenia czegoś, w czym czujemy się pewnie i ładnie. Podbije nam to samoocenę i ułatwia radzenie sobie z wyzwaniami codzienności. Łatwo sprawdzić czy to działa – zajrzyjcie na wiosnę do swoich szaf!

Pora wcielać te rady w życie. Niech ten pakiet startowy dobrych zachowań umili nam coraz cieplejsze dni.

Zapraszamy do subskrypcji i udostępniania!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *